Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 czerwca 2013

Likier kawowy z nutką karmelu

Znajoma spytała mnie niedawno, czy znam sprawdzony przepis na likier kawowy. Zajrzałam do starych, odręcznych notatek i znalazłam. Jak już znalazłam, to zrobiłam. 
Znakomicie smakuje podany z lodem.



Likier kawowy
0,5 l skondensowanego mleka niesłodzonego (z puszki lub pudełka)
1/2 szklanki cukru lub 1 tubka mleka słodzonego o smaku karmelu i 3 łyżki cukru
cukier waniliowy (lub ekstrakt waniliowy)
2-4 łyżeczek kawy rozpuszczalnej
100 ml spirytusu

Mleko, cukier, ekstrakt waniliowy zagotować (ciągle mieszając!), dodać kawę rozpuszczoną w 2 łyżkach gorącej wody, zmniejszyć ogień i gotować około 5 min. Ostudzić i wlać spirytus. Wlać do butelki i odstawić na minimum 1 dzień do lodówki.



sobota, 5 stycznia 2013

Wieczór z serialem i nalewką z ciemnych winogron

Sobotni wieczór spędzamy z Małżonkiem jak zwykle przy serialach. Ponieważ aktualnie mamy midseason break zmuszeni zostaliśmy do poszukania czegoś nowego... Elementary jakoś się nie przyjął - daleko mu do brytyjskiego Sherloka (czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy, niestety Watson zajęty był graniem Bilbo Bagginsa a Sherlock Khana w Star Treku).
Dzisiaj spróbowaliśmy Arrow i Covert Affairs. I znów rozczarowanie - Arrow nie porywa. Natomiast Covert Affairs damy szansę. W końcu dostał już 4 sezon.

No ale miało być kulinarnie :) Siedząc na kanapie popijamy zrobioną latem nalewkę  z ciemnych winogron. Robię ją już 3 rok - jest rewelacyjna. Piękny rubinowy kolor i wyraźny smak polskich winogron sprawiają, że jest to ulubiona nalewka mojego Męża :)

Nalewka z ciemnych winogron
1 kg ciemnych winogron
40 dag brązowego cukru
2 litry wódki

Winogrona zasypujemy cukrem i rozgniatamy. Zostawiamy pod przykryciem na minimum 24 godziny.


Po tym czasie przekładamy do wielkiego słoja o zalewamy alkoholem. Odstawiamy na minimum 2 miesiące (u mnie w tym roku stała ok. 4 miesięcy). Od czasu do czasu powinno się potrząsać słojem, żeby cukier dobrze się rozpuścił. Następnie filtrujemy - najlepiej dwukrotnie (ja do tego używam poczwórnie złożonej gazy). Rozlewamy do butelek i ponownie czekamy około miesiąca.

Gotowe.








PS. Przepis pochodzi z Gazety Wyborczej z 2007 r.